
Nasze urocze sąsiadki.

Widok z okna kuchennego, jeśli nie patrzy się prosto przed siebie, a prosto w dół.

Widok z naszego okna, jeśli się wychylić tak, żeby brzózki nie zasłaniały.

Pobliska restauracja.
Zdecydowaliśmy się jednak na wyżywienie we własnym zakresie.
1 komentarz:
Fajne sąsiadki,ale najczyściej niemacie na podwórku. Zdecydowanie leprzy widok jest na drzewka.
Prześlij komentarz