W Kłajpedzie nie ma wielu zabytkowych miejsc, ale mimo to, miasto to jest bardzo urokliwe i przyjazne. Najciekawszym zabytkiem jest XIX wieczny teatr, który znajduje się na niewielkiej starówce. Był to podobno ulubiony teatr Wagnera. Tak ludzie mówią.Nam najbardziej podobały się zabudowania w skandynawskim stylu i wąskie, przecinające się pod kątem prostym uliczki.
Zaciekawiły nas też dwa nowoczesne wieżowce w kształcie litery K i D (Kłajpeda i Dane - rzeka przepływająca przez Kłajpedę). Mieszkańcom się ponoć nie podobają, nam jakoś wpasowały się do krajobrazu. Płynąc promem zauważyliśmy (prawdę mówiąc pierwsza zauważyła M), że w miarę przybliżania się do brzegu, budynki jakby przybliżają się do siebie, łączą się, tworząc jednolity prostokąt. Takie złudzenie!
Zaciekawiły nas też dwa nowoczesne wieżowce w kształcie litery K i D (Kłajpeda i Dane - rzeka przepływająca przez Kłajpedę). Mieszkańcom się ponoć nie podobają, nam jakoś wpasowały się do krajobrazu. Płynąc promem zauważyliśmy (prawdę mówiąc pierwsza zauważyła M), że w miarę przybliżania się do brzegu, budynki jakby przybliżają się do siebie, łączą się, tworząc jednolity prostokąt. Takie złudzenie!

Acha! Acha! Jeszcze w Kłajpedzie widzieliśmy bociana. Żywego! Stał sobie na mini wysepce (gdzie latem odbywają się koncerty, nawiasem mówiąc bardzo dobre miejsce na koncerty) w samym środku miasta i ani myślał żeby lecieć do Afryki, a dawno już tam powinien być. Ekolog Egle od razu zaczęła wydzwaniać do odpowiednich instytucji, ale nikt nie chciał się nim
zaopiekować. Co się z nim stało - nie wiemy!
zaopiekować. Co się z nim stało - nie wiemy!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz