Bardzo żałujemy, że nie ma nas teraz w domu. Dziś tęsknimy chyba najbardziej, na dodatek pogoda nas nie rozwesela. Smutno pada deszcz.
W Święto Wszystkich Świętych pojechaliśmy do Ponar, podwileńskiego lasu, gdzie w czasie II Wojny Światowej z rąk żołnierzy hitlerowskich i ich litewskich sprzymierzeńców (z oddziału Ypatingas burys) zginęło 70 000 Żydów i kilka, bądź kilkadziesiąt (źródła podają różne dane) tysięcy Polaków, oraz obywateli innych narodowości. Niestety prawie się o tym nie mówi, a znaleźć rzetelną informację o zbrodni w Ponarach, jest trudno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz